Kategorie:
Szybki kontakt:
Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku w Kutnie Narutowicza 20, 99-300 Kutno Dworek Modrzewiowy tel. 570009655, email: sutw@utwkutno.pl
Przyjazne linki:
|
Kruszwica - kolegiata, Gopło i król Popiel
UTW
18 czerwca 2026 r. Zarząd SUTW w Kutnie zorganizował dla aktywu uniwersyteckiego wycieczkę, która jest formą podziękowania słuchaczom za ich pracę w ostatnich 2 latach. Byli wśród nich członkowie Komisji Rewizyjnej, Rady Słuchaczy, Starostowie, pracownicy biura i kawiarenki, słuchaczki społecznie prowadzące zajęcia oraz osoby, którzy organizowali kulturalne spotkania tematyczne.
Celem naszej wycieczki była Kruszwica, legendarne serce początków państwa polskiego, leżąca na słynnym rzymskim szlaku bursztynowym. Jej nazwa pochodzi od kruszwy - bryły soli. W średniowieczu w tej okolicy (zachodni brzeg Gopła) „warzono” sól z okolicznych pokładów solanki. Kruszwica przywitała nas długim, kolorowym korowodem dzieci zmierzającym w kierunku wieży, na czele którego kroczyła ogromna mysz. Właśnie trafiliśmy na święto obchodzone jako Parada Myszy, nawiązujące do legendy o Popielu i myszach. Pierwszym etapem naszego zwiedzania ziemi kruszwickiej był rejs statkiem wycieczkowym po malowniczym Gople. Podziwialiśmy piękne tereny Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia, siedlisko dla wielu chronionych gatunków ptaków wodnych i błotnych.
Następnie u stóp ośmiobocznej wieży o wysokości 32 m, jedynej pozostałości po gotyckim zamku zbudowanym dopiero w latach 1350–1355 z fundacji Kazimierza Wielkiego wysłuchaliśmy legendy o królu Popielu. Słynna Mysia Wieża wcale nie pamięta czasów Popiela. Jak głosi legenda, w Kruszwicy rządził okrutny władca Popiel, który po wymordowaniu rady starszych ostatecznie zginął w wieży na jeziornej wyspie, zjedzony przez myszy. Stąd do dziś funkcjonuje nazwa Mysia Wieża. Po jego śmierci, z wyboru ludu, rządy objął ubogi Piast - twórca pierwszej polskiej dynastii. Historia ta opisana została w powieści J. I. Kraszewskiego „Stara Baśń” a sfilmowana przez Jerzego Hoffmana.
Duży zachwyt słuchaczy wzbudziła Kolegiata św. Piotra i Pawła. To jedna z najważniejszych i najlepiej zachowanych zabytków romańskich w Polsce, zbudowana w latach 1120–1140. Fundatorem budowli był prawdopodobnie Mieszko II lub Bolesław Krzywousty. Ta potężna kamienna świątynia kryje w sobie fascynującą historię. Wzniesiona została w całości z ciosów granitowych i piaskowca. Na jej murach można zauważyć tajemnicze wgłębienia. Według legendy to „diabelskie pazury” – czart próbował zniszczyć kościół. Na jednej z zewnętrznych ścian znajduje się wykuty tzw. wirujący krzyż (nawiązujący do swastyki), który w dawnych czasach pełnił funkcję ochronnego znaku solarnego oraz symbolu chroniącego przed siłami nieczystymi. Pierwotna wieża kościoła została zniszczona przez uderzenie pioruna w I poł. XVI wieku, po czym została obniżona, a w 1547 roku postawiono nową w stylu późnogotyckim. W latach 1954–1960 przeprowadzono prace konserwatorskie, które przywróciły świątyni jej pierwotny, surowy charakter romański. We wnętrzu kościoła znajdują się dwie unikatowe chrzcielnice – starsza, piaskowcowa z XI w. oraz granitowa z XII w. Skarbiec Kolegiaty w Kruszwicy (niestety nie udało się go zobaczyć) skrywa bezcenne dzieła sztuki sakralnej i pamiątki historyczne. Wśród nich znajduje się słynny, średniowieczny ewangeliarz oraz liczne precjoza z okresu od XI do XVIII wieku, które przetrwały burzliwe dzieje. Przechowywane są dawne monstrancje, relikwiarze oraz zabytkowe szaty liturgiczne, w tym ornaty haftowane złotymi nićmi. Ciekawostką przekazaną przez Panią przewodnik, była informacja, że barokowy ołtarz główny z I poł. XVIII w. znajdujący się obecnie w Licheniu jest depozytem katedry w Kruszwicy. Wiele cennych innych zabytkowych pamiątek przekazano do muzeum w Gnieźnie.
Ostatnim punktem programu był wspólny obiad, kawa, herbata a także krótka część artystyczna przygotowana przez Grupę Metafora opowiadająca o czasach Piasta.
Wycieczka na starą ziemię piastowską była wspaniałym relaksem po intensywnym, obfitującym w wiele wydarzeń rekreacyjnych i kulturalnych roku akademickim. Było wiele radości, śpiewów i pamiątkowych zdjęć.
Teresa Gruszczyńska
Fot: Stefania Szadkowska i Teresa Gruszczyńska
|
 |